Mononukleoza – „choroba pocałunków”

O mononukleozie zakaźnej można usłyszeć coraz częściej. Ta nikomu nieznana do niedawana choroba pojawia się też w słownikach medycznych, gdzie funkcjonuje także pod nazwą anginy monocytowej, gorączki gruczołowej bądź choroby Pfeiffera.

Mononukleoza zakaźna to choroba, która przenoszona jest przede wszystkim za pośrednictwem śliny bądź też drogą kropelkową. Z tego więc względu bardzo często określana jest także mianem „choroby pocałunków”. Schorzenie to najczęściej dotyka ludzi młodych, będących przed trzydziestym piątym rokiem życia. Niekiedy chorują też dzieci do lat pięciu.

Schorzenie zwane „chorobą pocałunków” wywoływane jest w głównej mierze wirusem EBV (Epsteina – Barr). Wirus ten najczęściej atakuje błonę śluzową nosa, gardła oraz ucha. Mononukleoza zakaźna wciąż jest dość często mylona ze zwykłym przeziębieniem, gdyż wywołuje bardzo podobne objawy (gorączkę, ból gardła). Może jednak zdarzyć się, że przebieg choroby jest cięższy, a co więcej, mogą nawet wystąpić powikłania, z czego trzeba zdawać sobie sprawę.

Nie wynaleziono jeszcze skutecznej szczepionki, która mogłaby chronić całą populację przed mononukleozą zakaźną. Nie ma również lekarstwa na to schorzenie. Wciąż niewiadomo, jak duża liczba osób dorosłych może nosić
w sobie wirus EBV, wywołujący „chorobę pocałunków”.

62 Komentarze “Mononukleoza – „choroba pocałunków””

  1. Mart pisze:

    Witam, niestety okazało się, że mam tą chorobę.

  2. Ola pisze:

    do Mart,

    w jaki sposób stwierdzono u Ciebie mononukleozę ?
    miałaś wykonywaną morfologię krwi ?

  3. Paula pisze:

    Hejcia. Też właśnie mam tą chorobę i leże 2tygodnie w szpitalu + tydzień zwolnienia ze szkoły. :)

  4. Asia pisze:

    Paula a jakie miałasobjawy?Moja córka od 16 dni bardzo kaszle, ma czerwone gardło i ciągle jej się utrzymuje 37,5 gorączki. Po 10 dniowej kuracji antybiotykiem nic się nie pprawiło i teraz dostałą półantybiotyk..jak nie przejdzie do jutra to też szpital:-(

  5. nina pisze:

    wirus, którego nie leczy sie antybiotykiem tylko lekami przeciwwirusowymi poniewaz antybiotyk osłabia organizm i nie pozwala zwalczyc tej choroby. objawia się między innymi powiększonymi węzlami chłonnymi, w poderjrzeniu tej choroby wykonuje się badanie z krwi na wirus ebv w klasie igm i igg. mój syn teraz przechodzi mononukleozę ma 5 lat. pozdrawiam

  6. Anna pisze:

    czy przez to trafia sie do szpitala?

  7. tomasz pisze:

    Tak jak sie ma te chorobe londuje sie w szpitalu na oddziale zakaznym. ja na ta chorobe jestem chory juz od 2008 roku. i ciagle mam problemy z gardlem bole itp. cos okropnego :/

  8. lol pisze:

    tą chorobę stwierdza sie tak jak w moim przypadku przez test na mononukleoze tak dla jasnosci musial to być taki specjalnie na mononukleoze ponieważ w normalnym nic nie wyszło

    • Rebeka pisze:

      Czy masz teraz jakieś problemy przez tą chorobe, jak Ci idzie leczenie? Dowiedziałam się wczoraj, że to mam, a wcześniej podejrzewana była u mnie angina, bo pnoć objawy są takie same z początku..

  9. ,Mike pisze:

    wirus EBV wywołuje chłoniaka. Nie lekceważyć zakażenia. Leczy się pełnymi dawkami heviranu. Iść do lekarza zakaźnika. M

  10. Ola pisze:

    Ja chorowalam na to jak miałam 8-9 lat. Pediatra nie wiedział co mi jest i faszerowal mnie czym popadnie pod koniec choroby trafiłam do szpitala zakaznego i dowiedziałam sie ze sama zwalczylam chorobę objawy : przede wszystkim za dużo białych krwinek gorączka wysoka ból gardła głowy i niestety ból wAtraby bo u mnie choroba rzuciła sie właśnie na nia wAtraby była powiększona znacznie

  11. Marcel pisze:

    ja od dwóch tygodni byłem leczony antybiotykami przez specjalistów na anginę,którzy dostarczali mi
    pozywkę na rozwój choroby,gdybby nie determinacja moja oraz pani z apteki oraz lekarza pediatry
    chyba bym dalej szpikowany był antybiotykami,a ze szkołą zero i co z maturą

  12. Ewela pisze:

    Okazało się ,że mój synek 7 lat też jest na to chory ,już 3 tydzień siedzimy w domu,najpierw miał różyczkę-teraz to nie wiadomo czy to była różyczka,ale tydzień temu trafiliśmy do szpitala,bo węzły chłonne tak mu się powiększyły,ze ledwo oddychał,ale nas nie zatrzymano,bo było tylko podejrzenie mononukleozy,wynik dziś dopiero był i dziś mieliśmy usg,śledziona i wątroba powiększona.Do niedzieli mamy brać antybiotyk (na te węzły chłonne dostał),a potem jeszcze w domu.Nie wiem jak to długo jeszcze potrwa.Wszystkim życzę szybkiego powrotu do zdrowia.Pełnego zdrowia.

  13. DAMIAN pisze:

    mój wnuczek od 3 tygodni ma gęsty ropny katar czerwone gardło i powiękrzone migdałki no i kaszel mokry z flegmą kturą odksztusza ,gorączkował ale obawiam sie że lekarz sie nie poznał a to może być mononukleoza czy pediatra może zlecić badanie krwi na wirus EBU aby wykluczyć chorobe

  14. ewelina pisze:

    Moja corka zachorowala na mononukleoze. najpierw chodzilismy z nia do lekarza i leczyl ja wit c rutinoskorbin i aspiryne z wapnem ze pidejrzenie przeziebienia A moj starszy syn ma bielactwo i z tym udalismy sie do warszawskiej poradni leczenia bielactwa Afpv . Tam zrobili mi wywiad calej rodziny i powiedziano mi zebym syna zbadala na mononukleoze bo ma obiawy mononukleozy A bielactwo to swoja droga . Wrocilismy do domu i okazala sie ze oboje dzieci ma te mononukleoze i cos mnie tknelo by sie wpisac ze trzeba naprawde udac sie do lekarza z innego kraju zeby nas dobrze zdjagnozowal Ale ta co tam leczy ona tylko tak powiedziala o mononukleozie bo sama leczy to bielactwo I teraz oboje jest zdrowe a syn lecxy sie z bielactwa tez juz prawie koniec To bielactwo to dluzsze leczenie ale duzo bardzo duzo soraw dowiedzielismy sie tam o leczeniu i jak zyc Nikt nam nie mowil ze plam syna nie musze chowac przed sloncem Kazali sie xhowac Ja mu samoopalacxem troche smarowalam zeby koledzy i sasiedzi mu nie szkodzili a przy bielactwie nie wolno samoopalaczy woogole I takich podstawowych rzeczy dowiedzielismy ssie duzo Ale ja teraz sie ciesze bo zamiast trgo samoopalacza nabylam tam dermotan taki tonik co kamufluje te plamy i trxyma sie dlugo .. A teraz jak ta pogoda jest jaka jest to ja sobie twarx i rece spikuje i jak rozsmaruje pendxelkiem to wygladam rasowo i moje dzieci tez Wszyscy cieszymy sie nareszcie zdrowiem a i wygladem bo cala rodzina wyglada jak rodzina sukcesu Ten dermotan nie brudxi szaliczka kolnierzyka rano budze sie przy mezu ladna i nie musze gonic do lazienki by sie ogarnac . Ten tonik odzywia skore i i zastepuje podklady . Ale najwazniejsze ze daje taki jednolity kolor i nic nie brudzi jak podklad Mam rasowarodzine i sama tez dobrze sie czuje a przez te mononukleoze to bysmy teraz wygladali jak wymoczki Zyc sie chce . Jak ktos chce to podaje tel 22 7563301 lub 226521955 Ja wiem ze nawet finansowo na tym lepiej wyjde bo nie place za zadne kremy ani kosmetyki a taka buteleczka za 110 zl starcza nam na 3 miesiace . I teraz wam powiem ze moj syn przyniosl ta choroba duzo dobrego dla calej rodxiny Teraz to ja juz nie jestem zla ze nasz lekarz sie nie rozpiznal

  15. Momo pisze:

    Też mogę mieć mononukleoze. Trzeba bardzo uważać z tym wirusem, bo to fakt, że bardzo przypomina zwykłe przeziębienie. Mononukleoze stwierdza się poprzez badanie krwi cito i inne. Typowe to ból gardła i gorączka, ale jeśli boli brzuch to można mieć już pewność. Ten wirus bardzo osłabia organizm, więc radzę leżeć w łóżku jeśli nawet ktoś czuje się dobrze. I dużo jeść i pić, bo przy tym zakażeniu traci się łaknienie.

  16. magda pisze:

    sprawa mononukeozy jest prawie nierozpoznawalna przez lekarzy i w zwiazku z tym Minister Zdrowia powiniem niezwlocznie wydac do wszystkich placowek medycznych rozporzadzenie obligujace wszystkich lekarzy do nauczenia sie jej rozpoznawalnosci. dotychczasowe praktyki potwierdzaja gleboki stan niewiedzy na ten temat , zwlaszcza u pediatrow i lekarzy pierwszego kontaktu.
    W zaleceniach dla lekarzy okreslic chorobe jako zakazna i niebezpieczna, ktora wymaga potwierdzenia laboratoryjnego badania krwi na wirysa EBU. w zaleceniach dla lekarzy podac, ze choroby tej nie nalezy leczyc antybiotykami a hevranem ! Pozdrawiam.

    • dorota pisze:

      witam ! moja córka właśnie leży w szpitalu na tę właśnie chorobę, którą nazywamy ” mononukleozą ”,czy mógłby ktoś mi powiedzieć jak długo przebywa się pod okiem specjalisty ? Czy jest możliwość leczenia w domu ? Będę bardzo wdzięczna jeżeli ktoś mi odpowie na to zapytanie . pozdrawiam .

  17. Paulina :> pisze:

    Ja właśnie w szpitalu leże z tą chorobą, i dostaje tu antybiotyk podawany dożylnie. Zaczęło się od stanu podgorączkowego, bólów mięśni i ogólnego złego samopoczucia – i tak przez tydzień, dziwne było to że jak wracałam ze szkoły to od razu kładłam się spać, wstawałam o północy, odrabiałam lekcje i o 1 znowu spać. W następnym tygodniu pojawiły się objawy anginy, powiększone węzły chłonne i dokuczliwe migdałki. W końcu przyszła gorączka, na początku wahała się między 37.5.a 38.5, jednak jak pamiętam w czwartek miałam 40.2, więc rodzice zadzwonili po pogotowie, dostałam antybiotyk, i niemiły zastrzyk w pośladek (przeciw gorączce), nie zabrano mnie wtedy do lekarza, zapomniałam dodać że w poniedziałek stwierdzono u mnie mononukleozę, jednak pediatra zalecił takie leczenie, jak na przeziębienie. Następnego dnia, w piątek, pojechałam do szpitala ponieważ gorączka znowu wzrosła, a mama pojechała już po skierowanie do szpitala od rodzinnego. W szpitalu zrobiono mi badania krwi i wyszło, że to rzeczywiście mononukleoza. I tak tu siedzę sobie w szpitalu i leczą mnie, śledziona i wątroba do tego powiększone, pozdrawiam :)

  18. annn1 pisze:

    Witam serdecznie! Moja koleżanka około 3 lata temu chorowała na mononukleozę…ostatnio byłam na badaniach i okazało się,że jestem zarażona tym wirusem. Żadnych objaw nie miałam, nic. Trochę się zdziwiłam ,ale pani doktor powiedziała,że wirus jest w moich komórach i jak na razie się nie uaktywnił. Wygląda na to,że zaraziłam się od swojej koleżanki 3 lata temu… W poniedziałek jadę na dokładne badania, aby się tego pozbyć. Mam nadzieje,że ja nikogo nie zarażę.
    pozdrawiam :))

  19. Pawel pisze:

    Witam. Mam 20 lat. Wczoraj gdy wrocilem z matury, czulem sie slabo i bylem zmwczony, wiec sie polozylem. Spalem do 16 jak sie obudzilem zauwarzylem na calym ciele czerwone plamki, doslownie sa one wszedzie. Inne moje objawy: stan podgoraczkowy 37.5, czerwone bolace oczy, lekki ból gardła, powiekszone wezly chlonne. Dzis bylem u lekarza, okazalo sie ze mam mononukleoze, przepisal mi leki na wirusa i kazal siedziec w domu

  20. ada pisze:

    Witam.
    Chorowałam na mononukleozę 2 lata temu. Sama choroba została wyleczona. Z moim chłopakiem spotykamy się od połowy grudnia. Ostatnio ma problemy ze zdrowiem. Dziś dodatkowo okazało się, że ma mononukleozę. Moje pytanie jest następujące, czy jest możliwość, abym to ja go zaraziła? Bardzo się boję, że tak jest, cały czas się za to obwiniam.

  21. Maciej pisze:

    na początku kwietnia tego roku zacząłem chorować : wysoka gorączka . małe czerwone plamki na brzuchu i rękach , zatkane zatoki i powiększone węzły chłonne . Lekarz stwierdził u mnie różyczkę . przepisano mi jakieś lekarstwa , po których można było powiedzieć że wyzdrowiałem . Dokładni w piątek 10 maja po treningu piłkarskim strasznie zaczęło boleć mnie gardło do tego stopnia że nie mogłem przełknąć śliny nie mówiąc o jedzeniu , wieczorem już strasznie zaczęły boleć mnie lędżwie i miałem bardzo powiększone węzły przez kilka dni utrzymywała mi się dość niska gorączka wczoraj czyli 13 maja byłem u lekarz od razu stwierdził mononukleoze ale dla upewnienia wysłała mnie na badanie krwi porównując inne przypadki opisane na tym forum jestem pewien że mam tę chorobę . Wiem że ma się podczas mononukleozy powiekszoną wątrobe i jakieś inne organy czy pomimo to będe mogł nadal uprawiać sport

  22. Malgorzata pisze:

    Chcialam tylko dodac, ze po mononukleozie istnieje ryzyko zapadniecia w przyszlosci na chloniaka. Tak bylo z moim synem. Mial mononukleoze w wieku 5 lat, a w ubieglym roku, majac 28 lat, zostal zdiagnozowany na chloniaka. Zostal wyleczony chemia i jest dobrze. Ale pamietajcie by po przejsciu tego cholerstwa od czasu do czasu sprawdzac stan swojego zdrowia szczegolnie poda katem chloniaka. Objawami sa powiekszone wezly na szyi, czesto nad obojczykiem, w pozniejszym stadium pocenie sie w nocy bez zadnej specyficznej przyczyny. Tak wiec dbajcie o siebie! I pamietajcie, ze w razie jakichkolwiek podejrzen, ze cos jest nie tak – od razu do lekarza!

  23. Anna-pielęgniarka pisze:

    Do tych którzy pytają badanie na mononukleozę polega na zwykłym pobraniu krwi w laboratorium mikrobiologicznym.Lekarz rodzinny może zlecić to badanie,ale nie da skierowania ponieważ jest ono w pełni płatne.W moim mieście to 13 zł więc nie dużo.No i po rozpoznaniu konieczne kontrole u lekarza.Bo należy pamiętać,że nie ma leku na mononukleozę,leczy się tylko objawy czyli ból,węzły chłonne,wątrobę,śledzionę…Pamiętajcie że zdrowe odżywianie pomaga w walce z chorobą.

  24. ola pisze:

    jeśli chorowałam na ta chorobę mogę zachorować ponownie?

  25. Gosia pisze:

    Do WSZYSTKICH LUDZI!!!!
    to co czytam powyżej to jakiś koszmar- ale u mnie było podobnie- mój 5-letni synek zachorował na anginę, został włączony antybiotyk Zinnat, który jak się okazało po 4 dniach nie skutkował,
    węzły chłonne spuchły tak, że synek nie mógł głową ruszać. Zostaliśmy skierowani do Szpitala a tam leczyli nas przez 7 dni na ostre zapalenie węzłów i wiecie co- nikt nie zrobił badania na EBV. po wyjściu ze szpitala mieliśmy zaleconą konsultację w por. laryngologicznej (nie w poradni szpitalnej tylko jakiejkolwiek, bo szpital nie ustala wizyt i nie narzuca rodzicom poradni szpitalnej) i dr laryngolog zleciła wykonanie badania na wirusa EBV i pilną konsultację w por. hematologicznej. Dziś odebrałam wynik EBV IgG, który wynosi 697,00 U/ml i znów jesteśmy chorzy na anginę.czy to oznacza, ze mamy mononukleozę, czy ją mieliśmy? bo nikt nie potrafi nam pomóc!!!!!

    CO My mamy robić???????na wizytę w por. hematologicznej czekam 6 m-cy a na skierowaniu pisze przypadek pilny!!!

  26. slawek pisze:

    gosia, idz prywatnie to jest zbyt powazna sprawa. 3 tyg temu stwierdzilem dziwne objawy, zrobili mi badania krwi ktore wykazaly uszkodzona watrobe oraz infekcje, hepatolog 2 dni temu zlecil mi badania na mononukleoze. Wczoraj odebralem wyniki (platne), choroba potwierdzona! Pech chcial ze zarazilem juz dwie osoby. To swinstwo trzeba leczyc jak najwczesnie.

  27. Czosnal pisze:

    Witam ja też przechodzę tą chorobe, objawy bol głowy, powiekszony jeden wezeł chłonny, drugi, trzeci i wiecej, myslalem ze mnie owiało, poszedłem do lekarza dostalem antybiotyk zinnat i jakis lek przeciwzapalny. Po tygodniu nic nie schodziło i nie pomagało tylko przestała mnie bolec głowa. Poszedłem do lekarza i skierowanie na badania krwi i rtg, wyniki beznadziejne, bardzo duzo powiekszone parametry watrobowe i limfocyty. Lekarz zobaczył wyniki i natychmiast na izbe przyjec, tam porobili mi USG wezłow i watroby, nowe badania krwi i po domniemanym zdiagnozowaniu choroby przez lekarza jeszcze test na potwierdzenie przeciwciałami na mononukleoze który potwierdził tą o to chorobe. A wiec nie słuchajcie lekarzy jesli daja wam podczas drugiej wizyty leki itp, na pierwszej wizycie odrazu zadajcie skierowania na badanie krwi jesli z wynikami bedzie cos nie tak to juz lekarz powinien wiedziec co robic i skierowac was dalej.

  28. Kamil pisze:

    Witam! Mam 17 lat , u mnie zaczęło się od powiększonych węzłów chłonnych , po tygodniu udałem się do lekarza , przepisano mi antybiotyki ale po paru dniach przepisano mi inne , tzw przeciwne których nie wziąłem i udałem się do szpitala . Zbadano mi krew i podejrzewają właśnie Mononukleoze .
    Obecnie nie kaszlę , nie mam żadnej gorączki przez cały czas tej choroby !! Mam tylko powiększone węzły , mnustwo powiększonych węzłów , oraz uczucie senności , bez silności . Nudzi mi się strasznie w szpitalu i nie wiem ile będe tu leżał xd

  29. czosnal pisze:

    Kamil no a nie zrobili ci jeszcze badania wystepowania wirusa EBV VCE Igm?
    przeciez to powinno wyjasnic sprawe

  30. czosnal pisze:

    Niech ci zrobią badanie na wystepowanie we krwi wirusa EBV VCE Igm i to powinno wyjasnic sprawe

  31. Joanna pisze:

    Witam,mój 6-letni synek ma mononukleoze,najpierw gorączka przez tydzień,potem angina,powiększona wątroba i śledziona,ale na szczęście pani doktor od razu pozała,że to ta choroba,a po badaniu krwi tylko potwierdziła diagnoze.teraz jesteśmy w domu mam nadzieje,że nie trfimy do szpitala:(

  32. natalia pisze:

    Witam, u mojej 3 letniej córki zdiagnozowano dzis mononukleoze. Dostała leki. Czy po wyleczeniu objawów musimy na coś uważać, coś kontrolować? Córka chodzi do przedszkola, czy powinnam to potem zgłosić? I jeszcze jedno, czy ja też powinnam się przebadać? Z góry dziękuję za odpowiedzi na moje liczne pytania

  33. Ela pisze:

    Ja właśnie przechodzę mononukleozę – 8dzień. na początku miałam objawy przeziębienia, gorączka. Po 2 dniach strasznie spuchlam – dostałam antybiotyk na zatoki. Jednak nie przechodziło,więc wylądowałam po raz kolejny u lekarza ale już silnym bólem głowy, zaropiałym gardłem i codziennie wysoka gorączka utrzymująca się od 37,5 do 40,2.. Stwierdzono ze mam mononukleoze. dali mi antybiotyki, a wiedzę ze nie są chyba na ta chorobę potrzebne.. Już wczoraj miałam tylko raz gorączkę 39,2 , dziś max 38,5 ,cały dzień utrzymuje się ok 37,5 więc jest ok :) podobno do jutra mam już nie gorączkować. Jeszcze została mi boląca głowa, spuchnięte,zaropiałe gardło i spuchnięte powieki… nikomu nie życzę na to chorować…

  34. Ela pisze:

    I jeszcze po wyleczeniu powinnam zrobić morfologie, taka bakteria utrzymuje się w ślinie pół roku więc jakby nie patrzec pół roku się zaraża… Ale jest jedno pocieszenie – choruje się tylko raz :) trzeba na siebie potem uważać strasznie ,bo jest niska odporność,ja przez kilka dni tak strasznie wysokiej gorączki wyglądałam jak trup i bez trzymania się czegoś nie dałam rady chodzic. Miałam zaburzenia świadomości.. Straszna choroba…

  35. Mama pisze:

    witajcie muj synek nie skaczyl jeszcze trzech lat i 5 dni temu zachorowa,l przebieg bardzo
    ciezki
    obwiniam za to przedszkole …. dzieci pija tam ze wspulnych kubkow zwlaszcza gdy bawia sie na podworku jest stolik z napojami i mnustwo kolorowych kubeczkow ale tylko w trzech kolorach wiec jak trzy atek ma zapamietac z ktorego pil….., toalety brudne, obsikane i szczoteczki do zebow w kubeczkach pomieszane imionami albo przytulaja sie jedna do drugiej…..i to wszystko w niemczech…

  36. Mama Zuzi pisze:

    Moja córka ma 4,5 roku przez tydzień utrzymywała się jej goraczka sięgająca 41stopni spadała na 38,5 po kąpieli w ciepłej i chłodnej wodzie, Dostała 3 antybiotyki i nic po tygodniu goraczka spadła.Pani dr Pediatra stwierdziała podejrzenie mononukleozy i dała skierowanie do szpitala. Wszpitalu zrobili jej badania na mononukleoze ale nie na wirus ebv w klasie igm i igg wyszlo ujemnie pojechalismy do domu.Po czym zaniosłam wyniki Pani Doktor i co okazało sie ze nie zrobili takich jak potrzeba bo na mononukleoze czeka sie 2 tygodnie.Zrobiłam jej prywatnie zapałaciłam 60zł i co wyszło że ma mononukleoze. Lekarze dzisiejsi sa beznadziejni. I co dalej ,a, robic ……

  37. Agnieszka pisze:

    Witajcie. Od ponad tygodnia dzieje się ze mną coś dziwnego. Wcześniej miałam bóle gardła tylko na wieczór, w nocy i trochę rano, bolała mnie głowa, miałam lekkie mdłości, brak apetytu, uczucie zatkanych uszu. Byłam u lekarza i stwierdził, że mam zapalenie gardła. Dał bactrim i jeszcze coś na odporność. Do tej pory utrzymuje się ból głowy, szczególnie w jednym miejscu, tak jakby uciska coś po lewej stronie, brak apetuty i ciągłe zmęczenie. Co to może być, ma ktoś jakieś pomysły?

  38. Maciek pisze:

    Ludzie,

    Jak tylko coś jest nie tak ze zdrowiem, róbcie badania krwi i moczu. W ciągu 1-2 dni macie jakieś podparcie do rozmowy z lekarzem.

    Pozdrawiam!

    • Ewa pisze:

      Ja od Swiat Wielkanocnych (pobyt na nartach) czulam sie zmeczona ,opadlam z sil i w calym ciele czuje ,ze wszystko sie trzesie .Mimo to nie mialam zadnych objawow przeziebienia ,goraczki itp.
      W koncu poszlam do lekarza i zrobili mi badanie krwi .Badania krwi okazaly sie w porzadku .Dostalam tydzien chorobowego .Po tygodniu odpoczynku ,nic sie nie zmienilo .Chodzilam do pracy i modlilam sie ,zeby dozyc do konca dnia .Znowu poszlam do lekarza.Skierowano mnie najpierw do neurologa .Neurolog do kardiologa .Kardiolog do reumatologa .Pomiedzy oczekiwanymi wizytami u specjalisty,nadal pracowalam i czesto przychodzac do domu ,rzucalam sie bez sil na lozko i plakalam ,ze przeciez ze mna „cos” jest ,przeciez znam siebie.Wszyscy specjalisci wmawiali mi ,ze jestem przykladem zdrowia .Dopiero reumatolog-starszy lekarz ,wysluchal mnie i powiedzial ,ze wedlug niego mam w sobie wirus ,ktory mnie meczy .Znowu badania krwi i moczu.
      W poniedzialek po pracy znowu wizyta u lekarza w celu skierowania do szpitala .Okazalo sie ,ze mam mononukleoze .Dostalam tydzien chorobowego ,ale jutro zadzwonie ,zeby mi przedluzyla zwolnienie o dwa tygodnie .Jestem zupelnie wycienczona !

  39. Olga pisze:

    Pare dni temu dowiedziałam się,że mam angine ale dla lekarki bardziej prawdopodobne było,że mam właśnie mononukleozę.Jutro przyjdą wyniki i dowiem się wszystkiego.Jak dotąd cierpię leżąc w łóżku ;_; Pozdrawiam wszystkich zakażonych oraz mojego byłego,który był nosicielem tego cholerstwa :)

  40. gostek pisze:

    Witam ja w szpitalu spedzam dzis 4 dzien jutro wychodze ciekawe co pot em migdaly byly jak kregle :D a wezel na szyi jak rura pcv :D jesli wyczujecie cos dziwnego na szyi do doktora!!!

  41. paula pisze:

    Witam, moja 1,5 roczna corka przechodziła mononukleozę az 5 miesięcy; najpierw były to dziwne gorączki lub stany podgorączkowe bez dodatkowych objawów, morfologia wychodziła tez dobra.
    Miała tylko obniżoną odpornośc , bo po spotkaniu z kimś chorym załapywała kaszel lub katar, ale potem przechodziło…tylko że ciagle miała gorączki a dokładniej uderzenia goraca, raz ta goraczka była a raz temperatura w normie i tak przez 4 miesiace…do ANGINY kiedy to przez 1,5 tygodnia miala po 40 stopni i dostała antybiotyk Zinnat po którym wysypało ją na brzuszku i plecach takimi plamami/liszajami, które były piekąco bolące. Wtedy to zrobiliśmy badania przeciwko antygenowi kapsydowemu i wyszło że przechorowała mononukleozę. Droga do diagnozy nie była prosta: kilkadziesiat morfologii i badan moczu, 2x usg brzuszka, 3 wizyty na izbie przyjec przez ciagła gorączkę i w koncu którys z kolei lekarz patrzac na wysypke zasugerowal mono….ale zanim poznalismy diagnoze przeżywaliśmy nam tylko znany koszmar.Ostatecznie mononukleoza minęła u nas razem z wysypką, trwajaca 3 tygodnie. Koszmar trwał od 10.2012 do 02.2013. A teraz od 10.2013 przezywamy podobna historie z młodsza córą…

  42. aMelikk pisze:

    Witam! od 2 tygodni męczę się z objawami mononukleozy. Początkowo miałam jedynie powiększone węzły chłonne z lewej strony szyi i złe samopoczucie. Po kilku dniach doszedł straszny ból gałek ocznych, który na szczęście ustąpił po kilku dniach. Początkowo udałam się do lekarza pierwszego kontaktu który skierował mnie do laryngologa, ten nie wiedząc co mi jest przypisał mi antybiotyk Dalacin C. Postanowiłam iść do pobrania krwi, wszystkie podstawowe + toksoplazomza. Wyniki były wszystkie dobre. Po upływie kilku dni od zażycia antybiotyku wyszła mi wysypka na całym ciele. Ponownie udałam się do lekarza, który stwierdził mononukleozę. Po 3 dniach wysypki już nie było ale w zamian za to pojawiła się ropa na migdałkach, która spływa mi do gardła powodując strasznie nieprzyjemne uczucie. Dodatkowo przeszkadza w oddychaniu. Dzisiaj miałam bóle w klatce piersiowej i tuż pod nią + ból brzucha w górnej części. Ustąpiło to na szczęście po kilku godzinach. Węzły chłonne jak na razie nie pomniejszają się. Mam okropne samopoczucie, brak sił… Może mi ktoś powiedzieć jak długo to potrwa? Codziennie kładąc się spać mam nadzieję, że następnego dnia obudzę się czując się lepiej. Niestety jak na razie nic z tego :(

    • el pisze:

      Przechodziłam mononukleozę dawno temu, mój najgorszy okres choroby był przed postawieniem właściwej diagnozy. Jak większość z was dostałam najpierw silne antybiotyki na zwalczenie anginy, której nie miałam, a które mnie tak osłabiły, że pomyślałam, że mogę z tego już nie wyjść… Samopoczucie koszmarne, wymioty, ropa z gardła, gorączka…
      Kochani chorzy, bądźcie jednak dobrej myśli. Gorączka pewnego dnia spada, choroba ustępuje. Najważniejsze w tej chorobie, to postawienie właściwej diagnozy. W moim przypadku przebieg był dość ciężki, mam w płucach zrosty (po zapaleniu płuc), ale jeśli od początku choroba jest właściwie zdiagnozowania, nie musi tak być. Trzymajcie się kochani. To minie, jak zły sen.

  43. alkaroj pisze:

    Choruję na mononukleozę (potwiedzoną) od wrzesnia, kiedy zaczęło sie powiekszonymi węzłami chłonnymi z wysoką leukocytozą i znacznie podwyższonymi limfocytami. Równiez dostałam wysypki po aspirynie, którą zażywałam, bo ciągle mi było zimno. Schudłam 7 klogramów i jestem bardzo słaba. z powodu tej strasznej słabości byłam 2 x w szpitalu. Dostałam kroplówki wzmacniajace. Do dzisiaj jestem na zwolnienou lekarskim i bardzo duzo jeszcze śpie w ciągu dnia. Większość czasu spędzam w łóżku. mam popblemy z koncentacją, bolą mnie gałki oczne, mięśnie brzucha i lędźwi. Czuję sie okropnie, może dlatego, że mam juz 55 lat. Ta choroba jest dla mnie ciężkim doświadczeniem. nigdy tak nie chorowałam. I jeszcze końca nie widać. W tym tygodniu robie badania krwi i usg jamy brzusznej, bo miałm węzły chłonne powiększone w wątrobie i trzustce. Współczuję wszytskim, którzy muszą się z tym zmierzyć. Lekarze raczej nie umieją nic podpowiedzieć. Nie maja pojęcia, jaki o ogromny dyskomfort dla normalnego funkcjonowania. Pozdrawiam zdrowiejących

  44. sylwia ze szpitala pisze:

    U mnie choroba zaczęła sie od ogolnego oslabienia, rozbicia,goraczki od 38 do 39stopni trwało tak tydzien i po 3 dniach znowu wrocila. I zatkanym nosem ,okropnym bolem glowy w okolicy czola(zatoki) Wiec od razu w poniedzialek poszlam do lekarza przypisala antybiotyk taromentin i zwolnienie z calego tygodnia no ale wcale mi nie pomogl to sie wyybralam znow do lekarza.Moze troche przestala głowa bolec ale doszly nowe objawy okropnie powiekszony migdalek po lewej stronie na polowie szyi i okropny bol nie moglam i w dalszym ciagu nie moge zbytnio przelykac stracilam apetyt ,no i sie okazalo ze nastepny antybiotyk nic nie pomogl. Dzis dostalam skierowanie do szpitala z podejrzeniem mononukleozy no i morfologia wyszla w miare ale za to proby watrobowe zle i oczywiscie stwierdzono obecnosc tego wirusa..Czuje sie okropnie leze w szpitalu zakaznym trudnosci w polykaniu nawet tak strasznie boli jak pije. Tylko plus taki ze leze sama w w izolatce mam tez lazienke w srodku normalnie jestem w szoku;P

  45. Peter pisze:

    Tez to mam, ale u mnie juz trzeba było migdalki wycinać. Wiec mononukleoza z zapaleniem migdałków. Zaczęło sie w poniedziałek. Wysypka na całym ciele, potem szybko zniknęła i zaczęły rosnąć migdalki. Do tego stopnia ze przełykać śliny nie mogłem. W środę udałem sie do lekarza który od razu po zajrzeniu do gardla dał skierowanie do szpitala z dopiskiem „Notfall”. 3 godziny pozniej miałem przebadana krew, zdiagnozowane zapalenie migdałów, zbadane śledzionę i wątrobę. Dzis jest piątek a ja bez migdałów, moge juz przełykać i powoli zdrowieje. Leżę właśnie w Klinice Uniwersytetu w Kolonii.

  46. Andrzej pisze:

    Hmmm….Ja mialem mononuklezoe w wieku 35 lat. Zaraz po tym jak poczulem bol gardla, oslabienie i powiekszajace sie wezly chlonne poszedlem do lekarza. Ten stwierdzil, ze mam angine i przepisal mi Amoksiklav. Wierzac, ze ten antybiotyk pomoze bralem go przez 3 dni, nie zdajac sobie sprawy, ze to wlasciwie tylko pogarszalo sytuacje. Ten okropny bol gardla, ropa w migdalkach i te jak pilki pinpongowe, nic nie pomagalo. Temperatura do 40 stopni. Poszedlem do innego lekarza i ten od razu mnie zapytal, czy bylem badany pod katem mononukleozy. To byla bardzo mloda i mila lekarka, pomacala watroba, nie bylo reakcji alergicznej czyli wysypki po Amoksiklavie. Podala mi inny antybiotyk bardziej neutralny w przypadku mononuklezozy i kazala mi sie zglosic za 3 dni to specjalisty laryngologa jesli sie nie poprawi. Nie poprawilo sie. Nie moglem nic jesc, oslabienie totalne, bol gardla nie do zniesienia (nawet po lekach przeciwbolowych), jakis lek, ze sie udusze tez sie pojawil. Od paru dni nie moglem zasnac, to byla jakas psychoza. Pojechalem na pogotowie i nie mogac juz wcale mowic z powodu ogromnych migdalow i zapchanego nosa ta calym opuchnieciem, lekarz z pogotowia zajrzal i zaproponowal mi nastepny antybiotyk… Ja juz bylem tak zdeternimowany, powiedzialem: „Albo mi Pan da skierowanie do szpitala albo stad nie wyjde”. Po 7 dniach gdy pojawilem sie na izbie przyjec w szpitalu zaczela pojawiac sie wysypka. Na szczescie to byla Klinika Chorob Zakaznych i lekarka od razu po zbadaniu wyslala mnie na sale. Bylem odwodniony, schudlem chyba z 7 kilo, temperatura 39.7 stopnia. Postawiono kolo mnie z piec kroplowek i wszystkie leki, ten przeciwbolowe rowniez podawano do zylnie. Przez pare dni bylem odzywiany dozylnie. Pierwsze kroplowki doslownie wlaly sie we mnie. Dobry srodek przeciwbolowy i od razu, ulga rozluznienie w gardle. I pierwsza noc przespana od siedmiu dni. Potem juz bylo stopniowo coraz lepiej, choc dostalem takiej wysypki, ze na tylku nie moglem usiasc. W szpitalu bylem 2 tygodnie i potem 2 tygodnie zwolnienia. W sumie 5 tygodni na zwilnieniu. Schudlem w sumie okolo 12 kilogramow. Od opuchniecia rozluznily mi sie szczeki i przy przerwacaniu sie w nocy z boku na bok musialem je podtrzymywac reka. Ropa schodzila, ze wszystkich kanalikow jeszcze przez pare miesiecy po szpitalu. Migdaly doszly do siebie po okolo 2 latach. Na szczescie wszystko skupilo sie w gardle i nie zaatakowana zostala watroba i inne narzady. Jesli, ktos mowi, ze to choroba podobna do anginy. Z poczatku tak, ale pozniej to tragedia bo juz w pewnym okresie myslalem, ze jade na „drugi swiat”. BOL GARDLA NIESAMOWITY. Tak bylo w moim przypadku.

  47. Hanka pisze:

    Andrzej, dzieki za szerokie info, mozesz napisac cos wiecej o migdalkach? A jak przeciwciala IgM i IgG – czy kiedy Cie zbadano miales jeszcze IgM pozytywne czy moze walory juz spadly (wiem ze sie obnizaja pare tygodni po zakazeniu).

    Dzieki i pozdrawiam!

  48. Andrzej pisze:

    Witaj Hanka,

    IgM byl u mnie prawie neutralny… O dziwo, bo przeciez choroba miala ostry przebieg. Leukocyty byly podwyzszone ale nie az tak tragicznie. U mnie wszystko skupilo sie w gardle, na szczescie inne narzady wewnetrzne nie zostaly zaatakowane. Co do migdalkow, powiem tyle…A moze az tyle… Przez pare lat pozostaly powiekszone i bol gardla powracal dosc czesto. Laryngolog zalecal ich usuniecie w koncu… Ale… Zalecil mi rowniez SSANIE witaminy C przez pare tygodni (500 mg) 3 razy dziennie. Trzeba pamietac, ze sa wersje witaminy C przeznaczone do ssania. Powiem tyle… Ssalem te witamine regularnie przez pare tygodni i potem jeszcze 2 lub 3 razy w tygodniu przez pare miesiecy (sporadycznie). Skutek: OD PARU DOBRYCH LAT NIE ZADNYCH PROBLEMOW Z GARDLEM. MIGDALY WROCILY DO NORMY. Mysle, ze witamina C wyleczyla mnie z boli gardla…. Przynajmniej na razie a trwa to juz ze 4 lata.

  49. Andrzej pisze:

    Gdy pisalem w pierwszym poscie, ze po 2 latach migdalki wrocily do normy, mialem na mysli, ze wrocily mniej wiecej do stanu sprzed mononuklezy ale byly w sumie przerosniete i bardzo wrazliwe. Ropy w nich juz nie bylo, bo przez do 2 lat co jakis czas pojawiala sie ropa (bez bolu gardla). Moze jakas ciagle zalegala w srodku nie wiem…Dziwilo mnie i lekarke, ze byla ropa na migdalkach a ja bolu nie odczuwalem. To takie jakies kuriozum. Potem nastapila era witaminy C w moim leczeniu i okazala sie dla mnie zbawieniem. Wszystkim polecam bo kuracja tania i smaczna (jak sie trafi na smaczne tabletki witaminy do ssania) i w moim przypadku jakze skuteczna. Trzeba przez pierwsze 3 tygodnie a moze i 4 robic to regularnie i nie odpuszczac jak nie pomoze od razu. I nawet jak pomoze kontynuowac przez pare tygodniu dluzej.

  50. Anka pisze:

    Czyli wlasciwie nie zlapali Ci nigdy IgM pozytywnych?
    Ja mam juz z 6 miesiecy ciagle problemy z migdalkami (wlasciwie duzo wieksze z jednym choc pobolewaja obydwa) no i jest spory dylemat bo choc wszyscy lekarze twierdza ze to pozostalosci mononukleozy (faktycznie przez pierwsze dni bolalo tak, ze nie bylam w stanie jesc) to nigdy nie zlapano mi pozytywnych IgM a jedynie bardzo wysokie IgG.
    Dodam, ze nie jestem juz nastolatka co dodatkowo ponoc powoduje dluzsze i ciezsze przechodzenie mononukleozy.

    Miales przypadkiem tez problemy z uchem/uszami; jakeis lekkie bole czy kłucia?

  51. Andrzej pisze:

    Mialem IgM pozytywne na poczatku tzn. po tygodniu od rozpoczecia mononukleozy (wtedy zrobiono badanie), jednak bardzo blisko neutralnosci. Mnie pobolewaly migdalki rowniez przez pare miesiecy. Jak napisalem potem sie jakby uspokoily, ale nigdy nie powrocily do 100% normalnosci. Potem pojawila sie infekcja (po paru latach) i nie mozna bylo niczym jej wyleczyc. Lekarz stwierdzil, ze migdalki trzeba bedzie usunac. Nie mialem wtedy sposobnosci tego zrobic, wiec zalecil mi ssanie witaminy C(patrz powyzej) i ta wyleczyla mi migdalki. Polecam Ci Aniu sprobowania kuracji z witamina C (tylko kup sobie jakas smaczna do ssania-500 mg 3 razy dziennie). I tak przez pare tygodni a moze i troche dluzej. Zeby odbudowac odpornosc i wytrawic tego wirusa z migdalkow. Pamietaj, ze witaminy C nie mozna przedawkowac, bo nadmiar jest wydalany z organizmu. Trzeba byc jednak konsekwentnym (jak we wszystkim) gdy sie do czegos dazy. Co do uszu, takie klucie jest naturalne jesli migdalki nie sa OK, podraznione lub przerosniete.
    Pamietaj, ze gdy nie bedziesz nic z tym robic to taki stan moze trwac miesiacami. Mnie witamine C zalecil dobry, uznany laryngolog pracujacy w Klinice Otolaryngologii.
    PS. Nie wiem czemu jak mowie o witaminie C to wiekszosc ludzi patrzy na mnie podejrzanie, z niedowierzaniem i brak im konsekwencji w dzialaniu. Pewnie, gdybym powiedzial, ze bralem silny antybiotyk lub lek przeciwwirusowy (malo ich jest i malo skuteczne) to bym sie spotkal z aplauzem i uznaniem.

    • Anka pisze:

      Czyli koniec koncow migdalkow Ci nie usunieto.. Powiedz mi prosze, czy ktorys z migdalkow dokuczal Ci bardziej? To wlasnie mnie najbardziej zastanawia; teoretycznie nie powinny bolec oba tak samo? Pozatym wydaje mi sie absurdalne, ze 8 miesiecy po stwierdzeniu niedawno przebytej mononukleozy (wysokie Igg), mozna miec jeszcze takie problemy z migdalkami czy uszami.
      Witamine C sprobuje, dzieki ogromnie za rade : )

  52. Mona pisze:

    A więc tak… Ja właśnie mam tą chorobę. Wczoraj byłam u lekarza, dostałam leki. Dziś po 3 dawkach naloty (takie jak przy anginie) zeszły i opuchlizna zmniejszyła się. Jestem w domu. Bardzo się bałam że pójdę do szpitala ale raczej nie spełnią się me obawy. A teraz objawy:
    - Ból brzucha
    - Niestety wymioty (nie u każdego)
    - Wysoka gorączka
    - Jak wcześniej wspominałam naloty
    - Opuchlizna gardła
    Powiem tak… Najważniejsze jest aby dużo leżeć, odpoczywać, spać i PIĆ !!!
    Pozdrowionka i wracaj do zdrowia.

  53. Anka pisze:

    Niestety nigdzie nie udalo mi sie dostac witaminy C do ssania, ktora radzil Andrzej.
    Dostepne sa tylko tabletki do ssania zawierajace wit. C ale nie jest to 100% wit. C, niestety.

    Czy niegojace sie afty lub otarcia dziasla to tez w okresie pochorobowym normalna rzecz?

  54. Andrzej pisze:

    Ania, witamine C do ssania mozesz dostac tutaj w internecie: http://www.ezielarski.pl/pl/p/Witamina-C-500-do-ssania.-100-pastylek.-NOW-Foods/235
    To wystarczy na conajmniej miesiac porzadnej kuracji.
    Ja zawsze mialem lekko przerosniety jeden migdalek, chyba prawy bo po tej kuracji z witamina C nie widze juz wiekszej roznicy miedzy nimi. I ten po mononukleozie byl gorszy. Dokad jest wirus a pamietaj, ze wirus jest przez 6 miesiecy do roku, klopoty z migdalkami sa mozliwe. Poza tym migdalki zostaja zmasakrowane podczas mononuklezy (tak bylo w moim przypadku).

    • Anka pisze:

      Andrzej, dzieki, ze Ci sie chce tu jeszcze zagladac. Zakupie witamine C, mam tez lekarstwo na poprawienie ogolnej sytuacji odpornosciowej organizmu i odezwe sie, zeby napisac jak idzie kuracja.

      Czasami to juz mam szczerze dosyc, bo to wszystko ciagnie sie juz praktycznie 8 (sic!) miesiecy.
      Juz nie wspomne o takich oczywistych oczywistosciach, ze nierozstaje sie z apaszka/szalikiem i unikam zimnych napojow z obawy zeby nie bylo jeszcze gorzej niz jest..

      Pozdrawiam i milego weekendu! : )

  55. Andrzej pisze:

    Ja mialem ten sam problem (unikanie wszystkiego co zimne itp.). Powiem tyle, ze po tej witaminie gardlo nie bolalo mnie od paru lat, mimo ze lapalem sporadycznie przeziebienia, ale gardlo bylo ok co bylo wczesniej nie do pomyslenia. To nie jest „czarodziejska rozdzka” i na to potrzeba czasu. Ale efekt jest i to w moim przypadku oszalamiajacy.
    Ponadto, mononukleoza powoduje czasem stany depresyjne i ciagla obserwacje swojego organizmu. Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze trzeba nabrac do siebie troche dystansu, zeby sie nie dolowac bo przeciez to nie koniec swiata, inni miewaja gorzej. To oczywiscie zadne pocieszenie, ale fakt, ktory pozwala nam zrozumiec, ze wcale nie jest az tak zle. Sa gorsze rzeczy niz mononukleoza:-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Anka pisze:

      Migdal nadal powiekszony i czesto boli przy przelykaniu. Bol idzie w strone ucha. Czy to normalne zeby migdalek (tylko lewy) wracal tyle czasu (9 miesiac!) do siebie?
      Za rada Andrzeja biore 2 pastylki wit.C dziennie i czasami faktycznie ten dyskomfort puszcza.

      Czy ktos z Was ma albo mial tak dlugoterminowe przejsca z migdalkiem podniebnym?

Dodaj komentarz